Osoba w cieniu

Ołówek nerwowo zatrzymuje słowa na kartce papieru. Śpieszy się. Każdy szczegół wart jest uchwycenia, podąża za akcją jak goniący pociąg pies. Czy uda się przechwycić jeszcze jeden kawałek myśli, zanim pociąg zniknie w oddali? Tom oparty o lodówkę pisze.
Screen Shot 2016-07-31 at 22.31.57
Adriaen van Ostade, Autoportret w pracowni
W szóstej klasie podstawówki pan od polskiego zadał napisanie interpretacji obrazu. Mój wybór padł na Autoportret w pracowni Adriaena van Ostade. Pamiętam, że opisałam dzieło z perspektywy nie artysty, a postaci w cieniu. Tak, nawet jeśli na pierwszy rzut oka, tego nie widać, na obrazie są dwie osoby. W tle ktoś szykuje kolację, dba o dom, by malarz spokojnie mógł skupić się na tworzeniu.

 

Wczoraj widziałam Geniusza. Film opowiada historię intensywnej relacji pomiędzy pisarzem Thomasem Wolfem, a jego edytorem Maxwellem Perkinsem. Praca, którą wykonali nad każdym rozdziałem była trudna i wyczerpująca. Pisanie przychodziło Tomowi ze zdumiewającą łatwością – pierwsze wersje jego Look HomewardOf Time and the River miały kilka tysięcy stron. Panowie kłócili się, walczyli ze sobą, przekonani o swoich racjach. Dzięki Perkinsowi sążniste powieści stały się dziełami, zyskały strukturę i formą, a talent Thomasa poznały rzesze czytelników.

 

Szczęśliwy ten, za kim stoi ktoś w cieniu. Ktoś, kto potrafi wybrać, doradzić, skreślić. Ta osoba to bezcenny i nieznośny skarb. Gdy wszyscy głaszczą i klepią po plecach, ona jedyna potrafi powiedzieć: umiesz lepiej. I wtedy wzrastasz.